Spis treści

  GAUDEAMUS po raz siódmy
Aby wiedza przechodziła w mądrość




Nowy rok akademicki na Uniwersytecie Opolskim rozpoczął się 3 października 2000 r. Gośćmi tegorocznej inauguracji było wiele znanych osób, m.in. prof. Bronisław Geremek, prof. Marek Belka, ordynariusz diecezji opolskiej ks. abp Alfons Nossol, ordynariusz diecezji gliwickiej ks. bp Jan Wieczorek, marszałek województwa opolskiego Stanisław Jałowiecki, wojewoda opolski Adam Pęzioł, prezydent Opola Leszek Pogan, a także przedstawiciele samorządów, władz powiatów i gmin, opolscy parlamentarzyści oraz rektorzy i profesorowie zaprzyjaźnionych z Uniwersytetem Opolskim uczelni - wśród nich prof. Gerhard Nickel, doktor honorowy UO. Gośćmi inauguracji byli też przedstawiciele opolskich firm, placówek oświatowych, muzeów i towarzystw.


Stało się już tradycją, że w czasie inauguracji nowego roku akademickiego gośćmi Uniwersytetu Opolskiego są osobistości ze świata kultury. Przypomnijmy, że w poprzednich inauguracjach wzięli udział m.in. Kira Gałczyńska, Andrzej Mularczyk, Jerzy Janicki, Adam Hanuszkiewicz, Wojciech Dzieduszycki.

W uroczystościach rozpoczęcia nowego roku akademickiego 2000/2001 wzięli udział goście ze świata literatury i filmu: Ewa Petelska i Józef Hen.

W wystąpieniach gości (m.in. ministra M. Belki, marszałka S. Jałowieckiego, wojewody A. Pęzioła i prezydenta Opola L. Pogana) dominowały słowa uznania dla naszej społeczności uniwersyteckiej za ,dynamizm, z jakim rozwija się ta najmłodsza w kraju wyższa uczelnia" oraz życzenia dalszych sukcesów.

W swoim wystąpieniu ks. arcybiskup Alfons Nossol podkreślił rolę dobroci, niezbędnej do przechodzenia wiedzy w mądrość: Dobroć ma to w sobie, że się nie starzeje, dobroć jest zawsze aktualna, dobroć jest najbardziej perspektywiczna. Każda uczelnia akademicka musi tak swoją edukację ukierunkować, by umożliwić przechodzenie wiedzy w mądrość, by scientia stawała się sapientia. Sama scientia ułatwia wprawdzie życie, ale nie czyni życia źródłem rozkoszy. Wtedy dopiero to ma miejsce, gdy wiedza przejdzie w mądrość. Katalizatorem w przechodzeniu wiedzy w mądrość jest właśnie dobroć.

Arcybiskup mówił także o szmaragdowości śląskiej ziemi. Szmaragd to swoisty kamień szlachetny, przybywa mu na blasku, na wartości i oczywiście na cenie, jeżeli ma w sobie jak najwięcej domieszek. Taką krainą z wieloma domieszkami, wymiarami kulturowymi, cennymi dobrami jest właśnie nasza śląska kraina. Uczelnia akademicka musi o rozwój tej szmaragdowości dbać, bo nie wystarczy być tylko perłą w koronie, która innych zachwyca, ale w odniesieniu do naszej ojczyzny dzisiaj musimy tak jak Jan Dobry starać się być tolerancyjnymi, rozwijać się i patrzeć w kierunku Europy jako prawdziwej cnoty ducha. I niech ta szmaragdowość naszej uczelni wszystkim naszym uczelniom, całej naszej śląskiej krainie da jak najwięcej powodów do dumy, do radości i szczęścia.

Tradycyjnie już dokonano uroczystej immatrykulacji studentów pierwszego roku, którzy z najlepszymi wynikami zdali egzaminy wstępne. Odczytano także listy z życzeniami dalszych sukcesów, jakie do uczestników inauguracji wystosowali m.in. prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, doktor h.c. UO Ryszard Kaczorowski, a także rektorzy innych wyższych uczelni.

Studenci Uniwersytetu Opolskiego to nie polscy dżudocy w Sydney. TAKICH szans nie marnują! - powiedział w swoim przemówieniu inauguracyjnym Zbigniew Zuchewicz, przewodniczący Samorządu Studenckiego Uniwersytetu Opolskiego.

Zuchewicz zaznaczył, że braci studenckiej leży na sercu dalszy rozwój ruchu studenckiego, jednak potrzebne jest wsparcie władz uczelni. - Już teraz każdy może zaangażować się w działalność jednej z trzydziestu kilku uczelnianych organizacji studenckich. Kogóż tu nie ma: śpiewacy, kolarze, fotograficy, krótkofalowcy, globtroterzy, archeolodzy, japoniści... - długo by można wymieniać.

Odwołując się do sportowych porównań Zuchewicz podsumował miniony rok na naszej uczelni. Stwierdził, że generalnie tempo przemian na Uniwersytecie Opolskim, podobnie jak kondycja Roberta Korzeniowskiego w olimpijskim chodzie, w ogóle nie słabnie. - Niedaleko stąd, w iście rekordowym tempie, wyrósł na naszych oczach nowoczesny gmach Collegium Pedagogicum.

Gdy wiosną rozpoczynała się jego budowa, wielu, łącznie ze mną, nie wierzyło w szanse szybkiego zakończenia tej inwestycji. Żaden z nas nie wiedział jednak o tym, że Jego Magnificencja najlepsze wyniki osiąga właśnie w sprincie.




Odsłonięcie pomnika księcia Jana Dobrego. Od lewej: Norbert Kwaśniok i prof. Bronisław Geremek.

Po uroczystości wszyscy udali się na dziedziniec przed gmachem głównym uniwersytetu, gdzie dwa dni przed inauguracją postawiono pomnik księcia Jana Dobrego. Odsłonięcia pomnika dokonali wspólnie - jego fundator, Norbert Kwaśniok, przedsiębiorca z Rybnika oraz prof. Bronisław Geremek. Pomnik został poświęcony przez księdza arcybiskupa Alfonsa Nossola, który wcześniej - w swoim wystąpieniu w trakcie inauguracji - tak scharakteryzował postać księcia: Był władcą obdarzonym atrybutami mądrości i dobroci. Jan Dobry był na swój czas niezmiernie tolerancyjny, był przewidujący. Jego mądrość, perspektywiczne spojrzenie, jego niezwykła współczesność i otwarcie doszły tutaj pod każdym względem do głosu. Położył niejako podwaliny pod to, by - jak to powiedział jeden z doktorów honoris causa - Śląsk był perłą w koronie.

Fundator pomnika, Norbert Kwaśniok, odsłaniając pomnik księcia Dobrego, podkreślił, że był to książę pokoju, za którego czasów nasz region rozwinął się gospodarczo - co nie było powszechne w tych czasach, a zwłaszcza na tej ziemi, przesiąkniętej ludzką krwią.

Spod pomnika uczestnicy inauguracji udali się na wewnętrzny dziedziniec Uniwersytetu, gdzie dokonano uroczystego otwarcia nowej siedziby Collegium Pedagogicum.


Prof. Marek Belka, szef grupy doradców ekonomicznych Prezydenta RP: - Jestem pod dużym wrażeniem dynamizmu waszej uczelni. Uniwersytet Opolski to nie tylko miejsce, gdzie kształcą się kolejne roczniki studentów, ale i miejsce spotkań nauki i biznesu. Chciałbym pogratulować panu rektorowi zapału i optymizmu, z jakim działa. Przyznam, że zazdroszczę państwu tego dynamizmu, z jakim rozwija się wasz, najmłodszy w kraju Uniwersytet. Możecie być dumni ze swojej uczelni.

Stanisław Jałowiecki, marszałek województwa opolskiego: - Okres studiowania był niewątpliwie najwspanialszym okresem mojego życia, bo wydarzyło w nim się wszystko, co najważniejsze, poznałem swoją żonę. Studiowałem w Krakowie od 1965 do 1970 roku. To był inny Kraków niż ten dzisiejszy. Mam wrażenie, że wtedy kultura studencka naprawdę kwitła - teatry, rozmaite studenckie inicjatywy artystyczne, to wszystko było niezwykle barwne i wciągające. No i studiowałem socjologię, był to dość elitarny kierunek, bo w sumie na wszystkich pięciu latach było nas siedemdziesiąt osób. Miałem wówczas dużo czasu, rozwijałem się wszechstronnie, chodziłem na dodatkowe wykłady z historii sztuki i filozofii. Chciałbym to jeszcze raz przeżyć, choć zdaję sobie sprawę, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. BEZ

Leszek Pogan, prezydent Opola: - Ta inauguracja jest dla mnie szczególna, ze względu na to, że właśnie w tym roku studia na Uniwersytecie Opolskim, na administracji, rozpoczyna moja córka. W tym samym budynku, wówczas WSP, studiowałem i ja (historia), i moja żona (nauczanie początkowe). Z uczelnią jestem więc związany, można powiedzieć, rodzinnymi więzami. Tym bardziej jako prezydent Opola cieszę się z tego, że Uniwersytet tak prężnie się rozwija, także w sferze materialnej. Że ma coraz większy wpływ na rozwój miasta - przybywa studentów, a z ich obecności w naszym mieście czerpiemy same korzyści. Przy okazji zmienia się charakter miasta, które za sprawą ludzi młodych - młodnieje, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Uczelnia coraz wyraźniej wypełnia swoją miastotwórczą funkcję.

Jerzy Szteliga, opolski parlamentarzysta (poseł SLD): - Kiedy uczestniczyłem dziś w inauguracji nowego roku akademickiego, w auli Uniwersytetu, cały czas miałem przed oczami skromny pokoik na wydziale chemii, w którym z profesor Marią Nowakowską i księdzem profesorem Sobeczko, wtedy jeszcze doktorem, przy herbacie, pisaliśmy (byłem wtedy posłem pierwszej kadencji) uzasadnienie do projektu ustawy o powołaniu uniwersytetu w Opolu. Jednym z punktów projektu było powołanie wydziału teologii. I widzę jeszcze gabinet ówczesnego marszałka Sejmu, Józefa Oleksego, w którym wspólnie z dzisiejszym arcybiskupem Alfonsem Nossolem przekonywaliśmy marszałka Oleksego, że ta ustawa jest priorytetowa, bo uniwersytet w Opolu musi być. Później po kuluarach i restauracjach sejmowych zbierałem podpisy pod tym projektem. Pamiętam zupełnie nieoczekiwane odmowy złożenia podpisu, towarzyszące im złośliwości - no bo jak to może być, że m.in. o wydział teologii zabiega poseł lewicy... To wszystko miałem dzisiaj przed oczami.

Kazimierz Szczygielski, opolski parlamentarzysta (poseł Unii Wolności): - W czasie dzisiejszej inauguracji, zwłaszcza podczas immatrykulacji beanów, po raz kolejny miałem żal do historii, że wtedy, gdy odbywała się immatrykulacja studentów mojego rocznika, a studiowałem na Uniwersytecie Wrocławskim, mnie wysłano na szkolenie wojskowe... Wprawdzie podobną uroczystość ,zaliczyłem" już przy okazji obrony pracy doktorskiej, ale to jednak nie to samo. Refleksję ogólniejszą sformułowałbym tak: to dobrze, że ranga naszego Uniwersytetu ciągle rośnie, że uczelnia tak prężnie się rozwija i pełni w naszym mieście coraz większą funkcję publiczną.

Norbert Lysek, dyrektor ds. relacji biznesowych belgijskiej grupy Lhoist Polska: - Mnie, jako człowieka, który przez wiele lat pracy w Śląskich Zakładach Przemysłu Wapienniczego ,Opolwap" w Tarnowie Opolskim był związany z górnictwem, i jako Ślązaka, szczególnie ujął fakt, że przed naszym Uniwersytetem stanął pomnik księcia Jana Dobrego. Bo Jan Dobry był twórcą opolskiego prawa górniczego, był też prawdziwym Ślązakiem - człowiekiem, który odstawił na bok miecz i zajął się po prostu pracą, co nie było codziennością w tamtych czasach, czasach brutalnych wojen i podbojów. To dobrze, że patronem uczelni - jak nazwał Jana Dobrego arcybiskup Alfons Nossol - jest nie wojownik, a dobry gospodarz. Przy okazji ogromnie żałuję, że nie funkcjonuje już Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Uniwersytetu Opolskiego, którego byłem członkiem, a które mogłoby dalej wspierać uczelnię w realizacji kolejnych czekających ją zadań.
Do góry


Design & DB Interface Witold Rugowski
(c) 2001