indeks.jpg navi.jpg


Kronika Uniwersytecka

Posiedzenie Senatu UO

Nowy statut UO

Nominacje profesorskie

Wywiad - Wojciech Dindorf

Meble w Collegiu Maius

Platynowy laur dla prof. Stanisława S. Nicieji

Collegium Minus w neogotyku

W drodze jesteśmy od zawsze i na zawsze

Historiografia polska, litewska i białoruska po 1989 roku


Collegium Minus w neogotyku

Samotnie stojący budynek z czerwonej cegły przy placu Kopernika numer 12 zwraca uwagę swą niedzisiejszą, “starą” architekturą. Wzniesiony w ostatniej dekadzie XIX wieku jako nowa siedziba istniejącego już kilkadziesiąt lat wcześniej sierocińca przyszpitalnego, ma więc już z górą sto lat. Reprezentuje jeden z ówczesnych nurtów stylistycznych: neogotyk. Architekci drugiej połowy XIX wieku, zafascynowani klasą architektury epok minionych, podejmowali próby naśladowania różnych dawnych stylów, ze szczególnym upodobaniem do form gotyckich.

 Budynek sierocińca jest więc jakby gotycki, i w materiale, i w zdobnictwie. Budowle gotyckie XIV-XVI wieku budowano w naszej części Europy z cegły, w cegle wykonywano też elewacje (nietynkowane) i wszystkie detale zdobnicze. I takie cechy prezentuje architektura domu sierot: charakterystyczny dla gotyku wertykalizm z pionowych podziałów na elewacji, spadzisty dach z gotyckimi szczytnicami zdobnymi w gotyckie fryzy arkaturowe, cegła obecna we wszelkich detalach, takich jak obramienia otworów, ostrołukowe, ślepe arkady, gzymsy fryzowane cegłą ukośnie kładzioną, i wreszcie pasy z różnobarwnej cegły.

 Tę stylistyczną jedność budynku nieco zakłóciły późniejsze przeróbki i dobudówki, a zwłaszcza przybudowana w 1957 najzupełniej modernistyczna, ale też bardzo funkcjonalna, przeszklona, wielopiętrowa weranda (architekt - Bogdan Jezierski, twórca także gmachu WSP, dziś Uniwersytetu Opolskiego przy ulicy Oleskiej).

 Kiedy w ostatnich latach XIX wieku wznoszono budynek sierocińca (Waisehaus), wtedy dopiero tworzyła się zabudowa wokół placu Kopernika (wtedy placu Wilhelma). Wytyczona linia zabudowy spowodowała postawienie budynku na skraju fosy otaczającej dawne mury obronne miasta. Architekt wykorzystał te specyficzne warunki lokalne, sytuując w zagłębieniu terenu kondygnację sutereny (piwnic) z bezpośrednim dojazdem od strony niskiego podwórza. Zróżnicowanie terenu zachowało się do dziś i jest oryginalnym śladem historycznym po średniowiecznych obwałowaniach, podobnie jak na posesjach sąsiednich - nr 13, 14 i 15 oraz jak za budynkiem Banku Rolników przy ulicy Książąt Opolskich.

 Stanął więc budynek sierocińca frontem do tworzącego się wówczas nowego, największego w Opolu placu miejskiego. A plac ten założono na miejscu wcześniejszego wyrobiska kamienia wapiennego, przy którym funkcjonowały też piece wapienne. Historyczną pamiątką po wapiennikach były nazwy ulic położonych u stóp góry: Wapienna (Kalkstrasse, dzisiejsza ulica Piwna) i Kamienna (Steinstrasse, do dziś zachował się jej fragment o takiej nazwie).

 Na północ od kamieniołomu były dawniej pola i ogrody, a także podmiejskie folwarki, upamiętnione na długie lata w nazwach ulic: Ogrodowa - dziś Sienkiewicza, Polna - dziś Waryńskiego i Folwarczna (Vorwerkstrasse, dziś Żeromskiego). Opowiadał Szymon Koszyk, że jeszcze wcześniej, przed kamieniołomem, były na górze Wapiennej (tak się dawniej nazywała, Kalkberg) i na jej południowym stoku plantacje winorośli. I mogło tak być, Franz Idzikowski w swej słynnej historii Opola, wydanej w 1863 roku, wzmiankuje o dochodach miasta również z wyszynku wina.

 W przeciwieństwie do całego kompleksu szpitalnego wolno stojący budynek sierocińca ocalał z ostatniej wojny w stanie niezniszczonym, tu, począwszy od 1951 roku na długie lata ulokuje się wojewódzki specjalistyczny szpital dziecięcy, powiększając się w międzyczasie przez połączenie z sąsiadującym z nim przez miedzę tzw. białym domem, plac Kopernika nr 13.

 Może zastanawiać dziwna analogia, związana z budynkiem z czerwonej cegły: obie funkcjonujące w tym domu kolejno na przestrzeni lat instytucje lecznicze, najpierw sierociniec, a potem szpital dziecięcy, w identyczny sposób miały swój początek w budynku głównym szpitala, by po jakimś dopiero czasie przeprowadzić się na stałe do czerwonego budynku; więc jednak historia lubi się powtarzać.

Andrzej Hamada

Pani dr Aleksandrze Pospieszalskiej, długoletniemu ordynatorowi i dyrektorowi wojewódzkiego szpitala dziecięcego, dziękuję za informacje o losach szpitala.

Ramka:

 Remont dawnego sierocińca, w którym mieścić się będzie siedziba uniwersyteckiej administracji  - Collegium Minus - pochłonie z budżetu Uniwersytetu Opolskiego sumę ok. 4 milionów złotych. Przetarg na prace remontowe wygrało Opolskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego “Jedynka”, którego prezes Zbigniew Zandecki przedstawił najkorzystniejszą ofertę cenową. 14 stycznia pracownicy firmy weszli na plac budowy, zejdą z niego najprawdopodobniej w połowie września (na 17 września wyznaczono termin odbioru wyremontowanego budynku).

 W planach (ze względów finansowych, odległych) jest także remont małej kamieniczki, sąsiadującej z przyszłą siedzibą uniwersyteckiej administracji oraz znajdującego się pod nią bunkra. Żelbetonowy, podziemny bunkier, bardzo obszerny (sięga aż pod pagórek, na którym stoi pomnik Agnieszki Osieckiej), mógłby w przyszłości stać się np. oryginalnym klubem akademickim. 

up.pngDo góry

(c) 2003 Adrian Kajda