indeks.jpg navi.jpg


Kronika Uniwersytecka

Bohemiści spotkali się w Opolu

Stanęło na "Cegle"

Honory dla pedagogów w święto opolskiej pedagogiki

Doktorzy honorowi uczelni Wrocławia i Opola o zjednoczonej Europie

Nowi doktorzy na uniwersytecie

Prof. Leonid Petrow - obywatelem RP

Uniwersytet bez psychologii?

II Ogólnopolskie Seminarium Doktorantów Wydziałów Chemicznych

Czescy naukowcy w Instytucie Historii

Zbyszko Bednorz profesorem honorowym UO

 

 

 

 


 


Uniwersytet bez psychologii?

 

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nie będzie naboru na opolską psychologię. Jednak młodzież już studiująca psychologię może być spokojna: bez przeszkód zakończy studia na Uniwersytecie Opolskim.

W październiku ubiegłego roku zespół Państwowej Komisji Akredytacyjnej po raz pierwszy wizytował Instytut Psychologii Uniwersytetu Opolskiego. Według oceniających psychologia nie zasługiwała wówczas na akredytację, bo zatrudniała za mało samodzielnych pracowników naukowych. Władze UO odwołały się od decyzji PKA, deklarując chęć uzupełnienia kadry - to pozwoliłoby na udzielenie kierunkowi akredytacji warunkowej. W maju tego roku Prezydium PKA podtrzymało negatywną opinię - jego zdaniem opolska psychologia nie spełnia wymogów kadrowych, mimo iż wiele wskazuje na to, że już od października br. na psychologii będzie pracowało wymaganych ośmiu pracowników naukowych.

O tym, co dalej będzie z opolską psychologią zdecyduje w najbliższych dniach minister edukacji, który - zdaniem prof. Tadeusza Marka, przewodniczącego zespołu Państwowej Komisji Akredytacyjnej - ma trzy możliwości: albo wstrzyma nabór, albo w ogóle zamknie kierunek, albo też pozostawi go do tzw. wygaśnięcia. Od decyzji ministra uczelnia będzie miała prawo się odwołać. W rozmowie z dziennikarką "NTO" prof. Tadeusz Marek powiedział m.in.:  - Kiedy na opolskiej psychologii doszło do zapaści, gdy rektor utracił zdolność prowadzenia tego kierunku, miał obowiązek niezwłocznie powiadomić o tym ministra edukacji. Nie zrobił tego i tak szczerze mówiąc, złamał prawo. Wiem, że ma dobre chęci, ale przy całej mojej życzliwości dla jego działań, w tej chwili innej decyzji wydać nie mogliśmy. Nie możemy opierać się na samych deklaracjach, że na przykład jedna z pracownic instytutu robi habilitację. No, dobrze, ale ona dopiero otwiera przewód, to trwa i nie wiadomo, czy zakończy się sukcesem. No, trzymajmy pewien poziom na tych naszych wyższych uczelniach. Oczekując na decyzję ministra rektor UO prof. Józef Musielok powiedział:

- Minister może oczywiście - co z wynika z jego uprawnień - zmienić tę niekorzystną dla nas decyzję Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Ale taki wariant jest mało prawdopodobny. W związku z tym nastawiamy się raczej na to, że trzeba będzie wstrzymać nabór na psychologię w roku akademickim 2004/2005 - w Internecie już uprzedziliśmy o takim niebezpieczeństwie kandydatów na studia. W takiej sytuacji nie będziemy uruchamiać I roku studiów na psychologii, pozostałe lata będą natomiast studiowały zgodnie z programem. W ciągu tego roku będziemy musieli uzupełnić kadrę na psychologii, w przeciwnym bowiem razie staniemy przed groźbą wygaszenia kierunku.

Podjęcie pracy na Uniwersytecie Opolskim zadeklarował prof. Romuald Derbis, psycholog z Częstochowy. Pytanie tylko, czy podtrzyma swoją deklarację w sytuacji, gdy opolska psychologia nie otrzymała nawet warunkowej akredytacji? Jedno jest pewne: trudniej będzie takie rozmowy o zatrudnieniu w Uniwersytecie Opolskim prowadzić.

Rektor Musielok nie ukrywa rozczarowania stanowiskiem zespołu Państwowej Komisji Akredytacyjnej, aczkolwiek podkreśla, że respektuje tę decyzję: - Liczyliśmy na warunkową akredytację, to prawda. Miałem nadzieję, że członkowie komisji wezmą pod uwagę dramatyczną sytuację, w jakiej się znaleźliśmy - przecież ta "utrata zdolności prowadzenia kierunku" nie jest efektem długotrwałych zaniedbań, tylko efektem nagłego odejścia z Instytutu Psychologii aż czterech profesorów! To jest - według mnie - ważna okoliczność, którą ja, gdybym był członkiem komisji wizytującej, wziąłbym pod uwagę, doceniając wysiłek wszystkich osób zaangażowanych w poprawę sytuacji na psychologii. Ale decyzję PKA respektuję. Bo rzeczywiście: od strony formalnej nie spełniamy kryteriów wymaganych do udzielenia akredytacji i koniec.

Co do zarzutu prof. Tadeusza Marka, jakoby "złamał prawo", nie informując ministra edukacji o tym, że "na opolskiej psychologii doszło do zapaści", rektor Musielok  wyjaśnia, że o sytuacji na psychologii informował dyrektor Departamentu Szkolnictwa Wyższego, stosowna informacja dla ministerstwa znalazła się też w raporcie korygującym tzw. raport samooceny.

(bas)

 

Ramka:      

Przypomnijmy. W lutym 2003 r. z kierowania Instytutem Psychologii zrezygnował, po czym odszedł z Uniwersytetu Opolskiego prof. Wiesław Łukaszewski. a wkrótce po nim trójka kolejnych profesorów. W tym momencie Instytut Psychologii przestał spełniać wymagane minimum zatrudnienia kadry naukowej. W październiku 2003 r. Instytut Psychologii UO wizytowali członkowie Państwowej Komisji Akredytacyjnej - w swojej nieprzychylnej ocenie (marzec 2004 r.) podnosili właśnie braki kadrowe. Władze Uniwersytetu Opolskiego odwołały się od tej decyzji, jak się okazało - bezskutecznie. Podtrzymało ją prezydium Państwowej Komisji Akredytacyjnej.

up.pngDo góry

(c) 2003 Adrian Kajda